Auer z Grand Prix Komeda za muzykę do filmu „Inni ludzie” w reż. Aleksandry Terpińskiej – to werdykt jury w konkursie na najlepszą muzykę w polskim filmie fabularnym na festiwalu w Ostrowie Wielkopolskim. Nagroda Publiczności została przyznana filmowi „Sonata” w reż. Bartosza Blaschke i z muzyką Krzysztofa A. Janczaka, a Nagroda Grand Prix Komeda za Całokształt Twórczości Henrykowi Kuźniakowi. Festiwal zakończył się w sobotę, 4 czerwca. Przez tydzień do Ostrowa Wielkopolskiego przyjechało ponad 30 twórców ze świata kina, były pokazy specjalne, filmy konkursowe, spotkania, koncerty…
Grand Prix Komeda. Festiwal Filmowy im. Krzysztofa Komedy w Ostrowie Wielkopolskim odbył się już po raz jedenasty. O wydarzeniu niezmiennie mówi, że podczas niego filmów się słucha. Festiwal promuje zwłaszcza muzykę filmową, a podczas niego przyznawana jest nagroda Grand Prix Komeda za najlepszą muzykę w polskim filmie fabularnym.
AUER Z GRAND PRIX KOMEDA
W tym roku do konkursu zostało zakwalifikowanych siedem obrazów:
– „Inni ludzie”, reż. Aleksandra Terpińska, muz. Auer,
– „Jakoś to będzie”, reż. Sylwester Jakimow, muz. Marcin Macuk,
– „Magdalena”, reż. Filip Gieldon, muz. Marcin Sucharski, Marta Kondej,
– „Mosquito State”, reż. Filip Jan Rymsza, muz. Cezary Skubiszewski.
– „Piosenki o miłości”, reż. Tomasz Habowski, muz. Kamil „Holden” Kryszak,
– „Powrót do tamtych dni”, reż. Konrad Aksinowicz, muz. Marcin Masecki,
– „Sonata”, reż. Bartosz Blaschke, muz. Krzysztof A. Janczak.
Muzykę w nich oceniało jury w składzie: Grażyna Błęcka-Kolska, Bartosz Chajdecki, Tomasz Lach – przewodniczący jury, Jan Młynarski i Magda Umer.
– Jak się słuchało tych filmów? To fantastyczna przygoda, siedem filmów w konkursie – dla nas, jurorów maraton z filmami. Słuchało się wyśmienicie, a były to filmy bardzo różne, wśród nich też pozycje niezwykle mocne, które zostają na długo w głowie – mówił jeden z jurorów Jan Młynarski.
Werdykt jurorów poznaliśmy podczas gali finałowej, prowadzonej przez Magdę Miśkę-Jackowską. Grand Prix Komeda za najlepszą muzykę w filmie otrzymał Auer, kompozytor muzyki do filmu „Inni ludzie” w reż. A. Terpińskiej. – To dla mnie niesłychane wyróżnienie. Komponowanie muzyki do tego obrazu było dla mnie debiutem filmowym, dlatego jestem wdzięczny reżyserce i producentom za zaufanie i szansę na stworzenie muzyki do pełnometrażowego filmu – mówił laureat po otrzymaniu nagrody.
Swój głos oddali też widzowie. Nagrodę Publiczności otrzymał film „Sonata” w reż. Bartosza Blaschke i z muzyką Krzysztofa A. Janczaka.
Od kilku lat na festiwalu przyznawana jest Nagroda Grand Prix Komeda za Całokształt Twórczości. Dotychczas otrzymali ją: Zygmunt Konieczny, Jan A.P. Kaczmarek, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Andrzej Korzyński. W tym roku statuetka została wręczona Henrykowi Kuźniakowi, autorowi muzyki do filmów animowanych, dokumentalnych, fabularnych, by wymienić wśród nich tytuły: „Vabank”, „Vabank II”, „Seksmisja”, seriale jak „Sukces” czy „Na kłopoty Bednarski”. Mimo że wielokrotnie był nagradzany na festiwalach filmowych za muzykę, nie krył wzruszenia podczas odbierania nagrody w Ostrowie Wielkopolskim.
WSPÓLNE OGLĄDANIE
– Ta edycja przynosi nam bardzo pozytywne emocje i informacje zwrotne od każdego z naszych gości – podkreśla Maria Szeląg, dyrektorka Ostrowskiego Centrum Kultury, organizatora festiwalu.
– To była pierwsza od kilku lat, choć ciągle ze świadomością ciężkich czasów, normalna edycja w tym sensie, że nie boimy się wirusa. Czuło się energię emanującą od widzów do gości, jurorów i wzajemnie. Jestem bardzo zadowolony z tego festiwalu. Udało się, może nawet trochę bardziej niż oczekiwałem – przyznaje dyrektor artystyczny festiwalu Łukasz Maciejewski.
W tym roku do Ostrowa przyjechało ponad 30 gości, twórców ze świata kina. Byli kompozytorzy muzyki filmowej, reżyserzy, aktorzy… Uznani, wybitni, doskonale znani, i młodzi – już z dorobkiem, ale jeszcze nie aż tak rozpoznawalni. – Tegoroczna edycja jest niepowtarzalna młodym talentem, ale też przepleciona doświadczeniem i uznaniem. Gościmy przecież Henryka Kuźniaka, Janusza Gajosa, Andrzeja Barańskiego, Lecha Dyblika – mówi Maria Szeląg.
DOKUMENTY NA FESTIWALU…
Podczas tegorocznej edycji zostały wyświetlone, prócz filmów biorących udział w konkursie Grand Prix Komeda, trzy filmy dokumentalne. Były to: opowieść o polskim jazzie i perkusiście jazzowym Adamie Jędrzejowskim, zawarta w filmie Janusza Majewskiego „Jazz outsider” oraz nagradzany obraz Kuby Mikurdy „Ucieczka na srebrny glob”. Po projekcjach odbyły się spotkania z twórcami tych obrazów: Januszem Majewskim, Pawłem Brodowskim, Stefanem Wesołowskim. Sekcję dokumentu dopełniła absolutna polska premiera. Film Giuseppe Tornatore o wybitnym kompozytorze Ennio Morricone pt. „Ennio”.
…I POKAZY SPECJALNE
Organizatorzy przygotowali dla publiczności trzy pokazy specjalne. Filmy w sekcji pozakonkursowej były związane z gośćmi ostrowskiego wydarzenia. W tym roku laureatem Nagrody Grand Prix Komeda za Całokształt Twórczości był Henryk Kuźniak, toteż zostały wyświetlone filmy, do których stworzył muzykę: „Warzywniak, 360 st.” w reż. Andrzeja Barańskiego i „Vabank” w reż. Juliusza Machulskiego. Do Ostrowa, prócz nagrodzonego wybitnego kompozytora, przyjechał też uznany reżyser Andrzej Barański. Ci twórcy mają na koncie wspólne realizacje dla kina i teatru, by wymienić choćby takie tytuły: „Niech cię odleci mara”, „Kobieta z prowincji”, „Kramarz”, „Dwa księżyce”, „Nad rzeką, której nie ma” czy ostatnio spektakl telewizyjny „Stara kobieta wysiaduje”. Sam Kuźniak podczas spotkania mówił m.in. o roli muzyki filmowej. – Jaka jest różnica między muzyką autonomiczną a filmową? Ktoś, kto chce pisać muzykę filmową, musi mieć trochę skromności, zdać sobie sprawę, że nie jest najważniejszą osobą w filmie. Najważniejszy jest reżyser. Muzyka filmowa nie jest w filmie jedynym bodźcem, a jednym z wielu, który działa na widza. Muzyka powinna wspomagać film – odpowiadał na pytania Łukasza Maciejewskiego Henryk Kuźniak. Ze skromnością, a przecież to autor ponad 150 kompozycji do filmów fabularnych i krótkometrażowych, a także seriali czy teatrów telewizji.
Gościem specjalnym festiwalu był w tym roku Janusz Gajos, przed spotkaniem z nim odbyła się projekcja filmu „Wygrany” w reż. Wiesława Saniewskiego. Trudno by sobie było wyobrazić polski teatr i film bez Janusza Gajosa. Zagrał w sumie ok. 250 ról. Na spotkaniu tym wybitnym aktorem widownia sali Ostrowskiego Centrum Kultury była wypełniona do ostatniego miejsca. Aktor, pytany przez Łukasza Maciejewskiego, mówił o swoich rolach filmowych m.in. u Kazimierza Kutza czy w filmie Wojciecha Marczewskiego „Ucieczka z kina Wolność”, a także o swoich początkach.
SPOTKANIE WOKÓŁKONKURSOWE
Na festiwalu byli obecni niemal wszyscy kompozytorzy muzyki filmowej, nominowani w tym roku do nagrody Grand Prix Komeda. Ponadto przyjechali aktorzy i reżyserzy prezentowanych obrazów. Gościli w Ostrowie m.in.: reżyserzy – Konrad Aksinowicz, Filip Gieldon, Tomasz Habowski, kompozytorzy – Marcin Sucharski, Marta Kondej, Kamil „Holden” Kryszak, Krzysztof A. Janczak, Marcin Macuk, Marcin Masecki, Stefan Wesołowski, aktorzy – Lech Dyblik, Magdalena Żak, operatorka Weronika Bilska i reżyserka dźwięku Zofia Moruś. Byli oni gośćmi spotkań po projekcjach filmów, które prowadzili: Łukasz Maciejewski, Krzysztof Kwiatkowski i Ewa Smolińska.
SPOTKANIA I ROZMOWY
Podczas festiwalu mają też miejsce wydarzenia okołofilmowe. W tym roku publiczność miała okazję uczestniczyć w spotkaniu z Magdą Umer. Ta piosenkarka, interpretatorka poezji śpiewanej, reżyserka, scenarzystka wspominała o swoich artystycznych początkach, o ważnych dla niej twórcach – m.in. Agnieszce Osieckiej, Jeremim Przyborze. Podczas spotkania Łukasz Maciejewski mówił o reżyserowanych przez Magdę Umer spektaklach, programach, o jej koncertach i ważnych rozmowach, które do dzisiaj pozostają w pamięci wielu, o czym świadczyła pełna widownia w Forum Synagoga.
O roli muzyki filmowej, a zwłaszcza piosenek, można było porozmawiać podczas dorocznej debaty. Wzięli w niej udział goście festiwalu, a dyskusję moderował Łukasz Maciejewski.
Na otwarcie Grand Prix Komeda publiczność mogła porozmawiać o pracach duetu Homework: Joanna Górska i Jerzy Skakun. Pokazali oni na wystawie plakaty filmowe, z których wiele dotyczyło klasyki polskiego kina.
MUZYKA NA ŻYWO
Jak na festiwal, podczas którego nagradzana jest muzyka filmowa, przystało, nie mogło też zabraknąć samej muzyki! W tym roku odbyły się dwa koncerty. W plenerze, w Amfiteatrze Miejskim, zagrała formacja jazzowa z saksofonistą Marcinem Nowakowskim na czele. Na zakończenie natomiast wyśmienity koncert „Cinema Boogie” w wykonaniu Chopin University Big Band. Podczas niego usłyszeliśmy tematy filmowe, a wyśpiewali je: uznana wokalistka jazzowa Dorota Miśkiewicz oraz Daniela Bereza i Łukasz Lipski.
tekst: Hanna Olejnik
Auer z Grand Prix Komeda za muzykę do filmu „Inni ludzie” w reż. Aleksandry Terpińskiej – to werdykt jury w konkursie na najlepszą muzykę w polskim filmie fabularnym na festiwalu w Ostrowie Wielkopolskim. Nagroda Publiczności została przyznana filmowi „Sonata” w reż. Bartosza Blaschke i z muzyką Krzysztofa A. Janczaka, a Nagroda Grand Prix Komeda za Całokształt Twórczości Henrykowi Kuźniakowi. Festiwal zakończył się w sobotę, 4 czerwca, galą finałową, prowadzoną przez Magdę Miśkę-Jackowską. Podczas niej widzowie usłyszeli werdykt jury, a następnie odbył się koncert „Cinema Boogie” w wykonaniu Chopin University Big Band pod dyr. Piotra Kostrzewy. Zdominowały go tematy filmowe, a wyśpiewali je: uznana wokalistka jazzowa Dorota Miśkiewicz oraz Daniela Bereza i Łukasz Lipski.
Festiwalowa sobota rozpoczęła się jednak warsztatami dubbingowymi, które poprowadziła Kasia Łaska. Po południu miała miejsce debata filmowa, prowadzona przez Łukasza Maciejewskiego, który ze swoimi gośćmi rozmawiał na temat „Piosenek w kinie”.
Fot. Andrzej Staszok
Auer z Grand Prix Komeda za muzykę do filmu „Inni ludzie” w reż. Aleksandry Terpińskiej
Nagroda Publiczności dla filmu „Sonata” w reż. Bartosza Blaschke i z muzyką Krzysztofa A. Janczaka
To werdykt jury 11. Grand Prix Komeda. Festiwalu Filmowego im. Krzysztofa Komedy w Ostrowie Wielkopolskim, ogłoszony w sobotę, 4 czerwca. Jury w składzie: Grażyna Błęcka-Kolska, Bartosz Chajdecki, Tomasz Lach – przewodniczący, Jan Młynarski i Magda Umer.
Podczas gali finałowej została też oficjalnie wręczona Henrykowi Kuźniakowi Nagroda Grand Prix Komeda za Całokształt Twórczości.
Piątek był ostatnim dniem, kiedy pokazywaliśmy filmy, biorące udział w konkursie Grand Prix Komeda na Najlepszą Muzykę w Polskim Filmie Fabularnym. Po południu publiczność w Ostrowskim Centrum Kultury zobaczyła obraz Bartosza Blaschke „Sonata”. Z widzami spotkali się kompozytor Krzysztof A. Janczak oraz aktor Lech Dyblik. Film był z napisami, a spotkanie tłumaczone na język migowy. Akcja filmu osadzona jest w górach, jednak twórcy w warstwie muzycznej celowo nie zaznaczali akcentów góralskich. Ta historia bowiem, jak mówił kompozytor, mogłaby się wydarzyć wszędzie. Film opowiada historię Grzegorza Płonki, u którego dopiero w wieku 14 lat stwierdzono niedosłuch, a nie jak wcześniej zakładano – autyzm. Późna, prawidłowa diagnoza pozwoliła odkryć talent muzyczny chłopca. – W tym filmie pojawia się dużo utworów fortepianowych. Jest tu sporo muzyki – nie tyle ilustracyjnej, co muzyki w kadrze. Cieszę się, że Bartek (reżyser – przyp.) zgodził się, żeby ją wykorzystać – mówił Krzysztof A. Janczak.
– Bartosz jest bardzo wrażliwy jako reżyser. Nawet jak mieliśmy jakieś dobre ujęcia, to on się dobijał do nowego sensu scen. I to mu się udało – dodawał z kolei Lech Dyblik.
Drugim filmem konkursowym tego dnia, a zarazem ostatnim w całym konkursie, byli „Inni ludzie” z muz. Auera i w reż. Aleksandry Terpińskiej. Po projekcji z publicznością ponownie spotkał się Lech Dyblik, grający w tym obrazie.
Festiwalowa sobota zakończyła się projekcją w plenerze. Na ostrowskim rynku został wyświetlony „Vabank” w reż. Juliusza Machulskiego. Film zapowiedzieli: kompozytor muzyki do tego obrazu i jednocześnie tegoroczny laureat Nagrody Grand Prix Komeda za Całokształt Twórczości Henryk Kuźniak oraz Ewa Smolińska.
relacja: Hanna Olejnik, fot. Andrzej Staszok
MAGDA UMER, TOMASZ HABOWSKI, KAMIL „HOLDEN” KRYSZAK, WERONIKA BILSKA, KONRAD AKSINOWICZ, MARCIN MASECKI, MARCIN NOWAKOWSKI Z ZESPOŁEM – goście 5. dnia GRAND PRIX KOMEDA
To był pięknie spędzony czas. Tak śmiało można powiedzieć o spotkaniu z Magdą Umer, które w ostrowskim Forum Synagoga prowadził Łukasz Maciejewski. Piosenkarka, interpretatorka poezji śpiewanej, reżyserka, scenarzystka mówiło swoich artystycznych początkach, o ważnych dla niej twórcach – m.in. Agnieszce Osieckiej, Jeremim Przyborze. – Gdy byłam młodą dziewczyną i zaczęły się pojawiać pierwsze sukcesy, to wraz z nimi szereg złych recenzji. To z jednej strony, a z drugiej przychodzili do mnie Ewa Demarczyk, Piotr Skrzynecki i mówili, że im się podoba. Oni byli dla mnie ważniejsi niż ci recenzenci – przyznawała artystka, która początkowo nie chciała być piosenkarką, a – nauczycielką… Podczas spotkania Łukasz Maciejewski mówił o reżyserowanych przez Magdę Umer spektaklach, programach, o jej koncertach i ważnych rozmowach, które do dzisiaj pozostają w pamięci wielu, o czym świadczyła pełna widownia w Forum Synagoga.
Kolejne wydarzenia i spotkania w festiwalowy czwartek były związane i z filmem, i z muzyką – jak na tego typu wydarzenie przystało. Tego dnia zostały wyświetlone dwa kolejne obrazy, biorące udział w konkursie Grand Prix Komeda na najlepszą muzykę w polskim filmie fabularnym. Jako pierwszy publiczność zobaczyła „Piosenki o miłości”, a po seansie opowiadali o nim: reżyser Tomasz Habowski, autor muzyki Kamil „Holden” Kryszak oraz operatorka Weronika Bilska. Ta ostatnia mówiła m.in. o tym, dlaczego film jest czarno-biały, jak współgrał z muzyką, która jest też jej tematem. O grającej główną rolę wokalistce i autorce tekstów Justynie Święs mówił reżyser Tomasz Habowski. – Gdy przyszła na próbę i zagrała, poczułem, że to jest to. Ona też dodała realności temu projektowi – wyjaśniał.
Dzień zakończył się projekcją filmu „Powrót do tamtych dni” i spotkaniem z autorem muzyki Marcinem Maseckim i reżyserem Konradem Aksinowiczem. Panowie mówili o swojej współpracy i jak przebiegała. Jak się okazało, panowie spotkali się na żywo po raz pierwszy na ostrowskim festiwalu, a przy filmie pracowali zdalnie.
Wieczór zakończył się koncertem w Amfiteatrze Miejskim, gdzie zagrała formacja jazzowa z saksofonistą Marcinem Nowakowskim na czele.
relacja: Hanna Olejnik, fot. Andrzej Staszok
ZOFIA MORUŚ, MARTA KONDEJ, FILIP GIELDON, MARCIN SUCHARSKI, MAGDALENA ŻAK, MARCIN MACUK – goście 4. dnia GRAND PRIX KOMEDA
Od środy, 1 czerwca, zaczęły być wyświetlane filmy biorące udział w konkursie Grand Prix Komeda na Najlepszą Muzykę w Polskim Filmie Fabularnym, a także walczące o Nagrodę Publiczności. Przypomnijmy, w konkursie bierze udział siedem obrazów. Jako pierwszy został wyświetlony film „Mosquito State” z muzyką Cezarego Skubiszewskiego, a w reżyserii Filipa Jana Rymszy. Z publicznością natomiast spotkała się reżyserka dźwięku Zofia Moruś. – Mój zawód jest bardzo różnorodny. Przy tym filmie kreowałam wręcz masę dźwięków – mówiła w rozmowie z Ewą Smolińską.
Druga projekcja tego dnia to film „Magdalena”. Do Ostrowa przyjechali autorzy muzyki Marcin Sucharski i Marta Kondej, reżyser Filip Gieldon oraz aktorka, grającą główną rolę
Magdalena Żak. – Muzyka w tym filmie miała stworzyć pewien nastrój, podkreślić stany emocjonalne – mówił Marcin Sucharski. Z kolei Marta Kondej zaznaczała: – Postanowiłam przekonać reżysera, że muzyki elektronicznej, klubowej brakuje w kinematografii.
Reżyser Filip Gieldon mówił o pomyśle na film, ale także o jego realizacji: – Obraz w tym filmie jest adekwatny do pokazanej w nim rzeczywistości. Gdyby był bardzo „wyczyszczony” wizualnie, dopieszczony wręcz, nie działałaby w ten sposób na widza.
Ostatni pokaz festiwalowej środy to „Jakoś to będzie” w reżyserii Sylwestra Jakimowa. O filmie mówił, pytany przez prowadzącego Krzysztofa Kwiatkowskiego, autor muzyki Marcin Macuk.
Relacja: Hanna Olejnik, zdjęcia: Andrzej Staszok
Od dzisiaj, od środy, 1 czerwca, startujemy z konkursem Grand Prix Komeda na Najlepszą Muzykę w Polskim Filmie Fabularnym. O tym, kto zdobędzie nagrodę zadecyduje jury w składzie: Grażyna Błęcka-Kolska, Bartosz Chajdecki, Tomasz Lach – przewodniczący, Jan Młynarski, Magda Umer. Swój głos mogą też oddać widzowie – od kilku lat bowiem jest przyznawana Nagroda Publiczności. Walczy o nią także siedem konkursowych obrazów. Głosować można w skali od 1 do 10, a odpowiedni głos należy wrzucić, po filmie, do specjalnie ustawionej w Ostrowskim Centrum Kultury skrzynki.

Janusz Gajos. I tyle wystarczy. Pełna do ostatniego miejsca sala Ostrowskiego Centrum Kultury zaświadczyła, że dla widzów – jak mówił dyrektor artystyczny Łukasz Maciejewski – to spotkanie miało charakter podziwu i szacunku dla Janusza Gajosa – artysty i człowieka.
Trudno by sobie było wyobrazić polski teatr i film bez Janusza Gajosa. Zagrał w sumie ok. 250 ról, z czego w teatrach prawie 80, a w Teatrze Telewizji – blisko 90. Pokazał w nich talent i umiejętności we wszystkich możliwych gatunkach i konwencjach – od komedii po tragedię, od kabaretu po lirykę. Podczas spotkania w Ostrowskim Centrum Kultury Łukasz Maciejewski pytał go głównie o role filmowe – choćby w filmach Kazimierza Kutza czy w obrazie Wojciecha Marczewskiego „Ucieczka z kina Wolność”. Dla Janusza Gajosa był to szczególny rodzaj współpracy. – Popieram to, co mówią o tym filmie. To nie jest łatwy film. Opowiadał o rzeczach, które przeżyliśmy, reżyser był w stanie przewidzieć, cię się zdarzy w trakcie i po całej transformacji – mówił jeden z najwybitniejszych polskich aktorów. I bardzo skromny. Podczas spotkania w Ostrowie mówił też o swoich początkach – w Teatrze Dzieci w Będzinie Jana Dormana, o prawdzie w zawodzie aktora, której się nauczył w tym teatrze lalkowym, o kilku próbach dostania się do wymarzonej szkoły filmowej w Łodzi. Ale też i o tym, co robi obecnie – wyreżyserował w Och-Teatrze „Ożenek” Gogola.
FOT. ANDRZEJ STASZOK